Iga Świątek z kolejnym tytułem na koncie! Łzy Polki po wygranej z Rosjanką

Iga Świątek z kolejnym tytułem na koncie! Łzy Polki po wygranej z Rosjanką

Iga Świątek
Iga Świątek Źródło: Newspix.pl / Zuma
Nie było lepszej w tegorocznym turnieju WTA 1000 China Open od Igi Świątek. Raszynianka w niedzielnym finale ograła w dwóch setach (6:2, 6:2) Rosjankę Ludmiłę Samsonową.

Rozstawiona z numerem 2 w chińskim turnieju Iga Świątek pokazała na twardych kortach w Chinach solidną formę. Polka w Pekinie nie miała sobie równych, grając konsekwentnie i udowadniając, że w końcowej fazie sezonu wyraźnie złapała drugi oddech.

Iga Świątek najlepsza w WTA 1000 China Open

Świątek w niedzielny finale ograła Ludmiłę Samsonową. Rosjanka, choć oficjalnie grająca jako zawodniczka neutralna, była największą sensacją turnieju w Pekinie. Samsonowa nie była bowiem rozstawiona w turniejowej drabince. Mimo tego Samsonowa potrafiła pokonać kilka zdecydowanie wyżej postawionych w rankingu WTA rywalek. Będąca na 22 miejscu przeciwniczka Świątek przegrała z Polką w finale w dwóch setach 2:6, 2:6.

twitter

Spoglądając na to, jak przebiegało spotkanie, to Polka kontrolowała wydarzenia na korcie. Świątek była dużo spokojniejsza, o czym świadczyć mogą błędy, których właściwie nie popełniała. Wystarczą dwie statystyki, podwójne błędy serwisowe – Polka z zerem, a Samsonowa z sześcioma. Niewymuszone błędy? Rosjanka z 26 takimi, Świątek... ponownie zero!

Stuprocentowa skuteczność Świątek w drodze po tytuł

Można zatem mówić o idealnym finale w wykonaniu pochodzącej z Raszyna tenisistki. Dodajmy jeszcze, że Polka miała stuprocentową skuteczność, jeśli mowa o wykorzystanych break pointach (4/4). Samsonowa nie miała ani jednej okazji do tego, żeby przełamać swoją finałową rywalkę.

Ręce same składają się zatem do oklasków. Forma Świątek podczas turnieju w Pekinie była imponująca. Polka po drodze pokonała, w półfinale, Coco Gauff. Amerykanka do pojedynku ze Świątek miała kapitalną serię 16 meczów wygranych z rzędu. Polka miała jednak zupełnie inne plany na starcie z młodszą koleżanką po fachu, a swoją wyższość potwierdziła na korcie. Niedzielny finał to była już konsekwencja rosnącej formy wiceliderki rankingu WTA.

Czytaj też:
Hubert Hurkacz z ważnym awansem w Szanghaju! Wrocławianin pokazał dużą klasę
Czytaj też:
Aryna Sabalenka zaskoczyła każdego. Wszyscy zdziwili się tym, co zrobiła

Opracował:
Źródło: WPROST.pl