Najciekawsze transfery PlusLigi na start sezonu. Na nich warto zwrócić uwagę

Najciekawsze transfery PlusLigi na start sezonu. Na nich warto zwrócić uwagę

Stephen Boyer
Stephen Boyer Źródło: Newspix.pl / Jakub Ziemianin / 400mm
Jastrzębski Węgiel, Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Asseco Resovia Rzeszów. Tak wyglądało podium PlusLigi w sezonie 2022/23. Po trwających prawie pół roku rozgrywkach reprezentacyjnych, jedna z najlepszych siatkarskich lig na świecie powraca. Zachęcamy do prześledzenia najciekawszych, naszym zdaniem, transferów na rynku.

W PlusLidze w sezonie 2023/24, przynajmniej na dzień jego rozpoczęcia, zagra dziewiętnastu graczy, którzy wywalczyli awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu poprzez turnieje kwalifikacyjne. Najszersze grono (12) to rzecz jasna przedstawiciele reprezentacji Polski. Na krajowych boiskach zobaczymy nie tylko zawodników z wygranych zmagań w Chinach, ale też tegorocznych mistrzów Europy (2023).

Mistrzowie Europy i olimpijscy „pewniacy”

Trójka z Jastrzębskiego Węgla (Tomasz Fornal, Jakub Popiwczak, Norbert Huber), czwórka z Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle (Aleksander Śliwka, Łukasz Kaczmarek, Bartosz Bednorz, Marcin Janusz), tercet z Asseco Resovii Rzeszów (Paweł Zatorski, Jakub Kochanowski, Karol Kłos) i Grzegorz Łomacz, „rodzynek” z PGE GiEK Skry Bełchatów. Mistrzem Europy nie został, ale awans na igrzyska wywalczył też Bartłomiej Bołądź, atakujący Projektu Warszawa.

Do grupy olimpijskich szczęśliwców można również dopisać dwóch trzech reprezentantów USA: Torey DeFalco (Asseco Resovia), David Smith i Erik Shoji (ZAKSA); jednego kadrowicza z Niemiec – Moritza Karlitzka (Indykpol AZS Olsztyn) plus trener Michał Winiarski (Aluron CMC Warta Zawiercie); dwóch z Brazylii – Thalesa Hossa (Bogdanka LUK Lublin) i Alana Souzę (Indykpol AZS) oraz jednego z Kanady, Brodiego Hofera (Enea Czarni Radom). A pamiętajmy, że pewni gry w IO 2024 są gospodarze imprezy Francuzi, których w PlusLidze jest naprawdę pokaźna grupa.

Oto najciekawsze transfery PlusLigi na sezon 2023/24

Wybierając ruchy kadrowe, na które warto zwrócić uwagę w PlusLidze, podzieliliśmy je na dwie kategorie. Transferowe hity, czyli głośne nazwiska, dobrze znane nie tylko na polskich boiskach oraz transfery nieoczywiste. Czyli takie przedsezonowe wybory, które mogą się okazać równie wartościowe, a może nawet bardziej trafione, spoglądając na potrzeby klubu oraz sportową wartość poszczególnych siatkarzy.

Żeby było najbardziej sprawiedliwie i bez zbędnego wartościowania, w obu transferowych zestawieniach zdecydowaliśmy się na kolejność alfabetyczną.

TRANSFEROWE HITY

Mateusz Bieniek (PGE GiEK Skra Bełchatów -> Aluron CMC Warta Zawiercie)

Jeśli jest zdrowy, ma swoje miejsce w reprezentacji Polski. Bieniek co prawda stracił lwią część sezonu kadrowego, ale powinien dać drużynie z Zawiercia potrzebną wartość, pozwalającą myśleć nawet o ataku gry o złoto w PlusLidze. Co ciekawe, „Bieniu” po przenosinach do Jurajskiej Armii został wybrany na nowego kapitana drużyny.

twitter

Bartłomiej Bołądź (Trefl Gdańsk -> Projekt Warszawa)

Wygląda na to, że w stołecznym mieście zapowiada się jedna z najciekawszych rywalizacji o miejsce na boisku w roli atakującego. Bołądź to czołówka najlepiej punktujących w poprzednim sezonie PlusLigi. Dodatkowo nieprzypadkowo zaufał siatkarzowi trener Grbić, zabierając w zastępstwie za Bartosza Kurka na turniej kwalifikacyjny do Chin (wcześniej też grał w VNL). Bołądź o miejsce w składzie w Projekcie będzie rywalizował z Linusem Weberem. Niemiec nadal jest nieobliczalny, ale jak duży ma potencjał, pokazał m.in. kiedy ZAKSA była po drugiej stronie siatki w play-off.

Stephen Boyer (Jastrzębski Węgiel -> Asseco Resovia Rzeszów)

Chyba najgłośniejszy transfer tego lata wewnątrz PlusLigi, spoglądając na to, jak cenny był ten zawodnik dla swojego poprzedniego pracodawcy. Boyer zdobył z Jastrzębskim Węglem złoty medal, dotarł do finału Ligi Mistrzów, ale już kilka miesięcy wcześniej niemal pewne było, że na nową kampanię skusiła go Asseco Resovia. W Rzeszowie Francuz może być brakującym elementem układanki do walki o finał PlusLigi oraz udany występ w Lidze Mistrzów. Warunek? Solidna, równa forma. Niby wydaje się oczywiste, ale akurat w przypadku Francuza kilka świetnych meczów może przepleść sporymi rozczarowaniami.

twitter

Karol Butryn (Indykpol AZS Olsztyn -> Aluron CMC Warta Zawiercie)

Początkowo miały być przenosiny do Bełchatowa, ale skończyło się na Zawierciu. Kolejny z grona graczy, którym szansę dał w kadrze trener Grbić. Butryn to coś więcej niż solidny ligowiec. To kolejny z argumentów za tym, żeby o zespole z Zawiercia myśleć w perspektywie gry o duży wynik. Butryn nie raz pokazywał m.in. w Olsztynie (aka Iławie), że potrafi rozstrzygać mecze w pojedynkę. Czyli robić to, czego wymaga się w trudnych sytuacjach od atakującego.

Thales Hoss (Chaumont VB -> Bogdanka LUK Lublin)

Jeszcze w poprzednim sezonie klub z Lublina był beniaminkiem PlusLigi, a do swojej trzeciej kampanii w elicie podchodzi z libero reprezentacji Brazylii. Thales Hoss zdecydował się na grę w Polsce i kibice powinni z meczu na mecz przyzwyczajać się do klasy Brazylijczyka. Libero co prawda sam spotkań nie wygrywa, ale Bogdanka zyska za pewne dużo więcej jakości w fundamencie, na który można później budować efektowną i efektywną grę drużyny. Ambicje klubu z Lublina zdają się sięgać całkiem wysoko.

twitter

Norbert Huber (Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle -> Jastrzębski Węgiel)

Wygrał Ligę Mistrzów, przegrał finał PlusLigi i przeniósł się do… rywala w obu tych pojedynkach. Huber to największy wygrany sezonu kadrowego, gdzie wskoczył w miejsce kontuzjowanego Bieńka i stał się niezwykle istotny dla Biało-Czerwonych. Popisy nowego środkowego mistrzów Polski w finale ME przeciwko Włochom – zwłaszcza w polu serwisowym – przeszły już do pięknej historii reprezentacji Polski. Jastrzębski Węgiel zyskał klasowego gracza, który powinien być jednym z najlepszych na swojej pozycji, nie tylko w krajowym graniu, ale też na międzynarodowym froncie.

twitter

Karol Kłos (PGE GiEK Skra Bełchatów -> Asseco Resovia Rzeszów)

Kibicom z Bełchatowa z pewnością nie łatwo będzie przyzwyczaić się do nowych barw doświadczonego środkowego. Kłos zdecydował się jednak na odważny krok zmiany otoczenia, w którym grał od 2010 do 2023 roku. Duet K2 w Rzeszowie, czyli Kochanowski i Kłos, może być postrachem zarówno w ofensywie, bloku, jak i polu serwisowym. Dodatkowo Kłos to dusza człowiek, dający też sporą wartość w tym elemencie do podkarpackiej szatni. To może dodatkowo wzmocnić Resovię.

Jean Patry (Allianz Milano -> Jastrzębski Węgiel)

Francuz stoi przed trudnym zadaniem wejścia w buty… Francuza. Boyer potrafił przekonać do siebie niedowiarków, stając się gwiazdą PlusLigi. Czy Patry pójdzie w ślady swojego kolegi z reprezentacji? Wydaje się, że mistrzowie Polski nieprzypadkowo postawili akurat na tego gracza. Patry mając obok siebie Benjamina Toniuttiego, z pewnością będzie miał komfortowe warunki do tego, żeby rozkwitnąć w PlusLidze. Tym bardziej w sezonie przedolimpijskim, gdzie na IO Francuzi będą bronić złota z Tokio.

twitter

Luke Perry (Trefl Gdańsk -> Aluron CMC Warta Zawiercie)

Kolejny „skalp” na koncie klubu z Zawiercia. Do zespołu trenera Winiarskiego dołączył gracz, który zachwycał swoimi występami w barwach Trefla Gdańsk. Spoglądając statystycznie, Perry był najlepiej przyjmującym (63 proc.) spośród wszystkich graczy PlusLigi w minionym sezonie. Australijski siatkarz to kolejny dobry „strzał” na rynku transferowym klubu z Zawiercia. Aluron CMC wyciągnął po prostu najlepszego gracza na tej pozycji, jakiego mógł, spoglądając na polski rynek.

Alan Souza (Apan/Eleva -> Indykpol AZS Olsztyn)

Kolejny z transferów, który potwierdza, że PlusLiga jest istotna na mapie światowej siatkówki. Atakujący reprezentacji Brazylii jest co prawda obciążony problemami związanymi ze zdrowiem, ale jeśli takowe będzie dopisywać, powinien odnaleźć się w realiach PlusLigi. Alan będzie miał za zadanie zastąpić regularnego dostarczyciela worka z punktami, wymienionego wcześniej Butryna. Brazylijczyk pod okiem trenera Javiera Webera powinien szybko zaskarbić sobie serca polskich kibiców siatkówki.

twitter

TRANSFERY NIEOCZYWISTE

Adrian Aciobăniței (Chaumont VB -> PGE GiEK Skra Bełchatów)

Bełchatowski klub do tego sezonu przystąpi z myślą: Gorzej być nie może. Trudno bowiem logicznie wyjaśnić dwunaste miejsce na koniec rozgrywek tak zasłużonego klubu. Co jednak budujące, po kilku ciekawych ruchach, PGE GiEK może w niedalekiej przyszłości urywać punkty wyżej notowanym. Reprezentant Rumunii to jeden z takich przykładów. Rumuńska siatkówka, przynajmniej pod względem drużyny narodowej, robi widoczny progres, co pokazały ostatnie ME. Jeśli Aciobăniței będzie grał na swoim optymalnym poziomie, powinien narobić problemów wielu rywalom w PlusLidze.

twitter

Daniel Chițigoi (Rapid Bukareszt -> Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

Kolejny rumuński akcent, choć przy mającym 26 lat Aciobănițeim, Chițigoi urodzony w marcu 2005 roku, ma dużo mniejsze doświadczenie. Nowy przyjmujący ZAKSY, mający 203 cm wzrostu i ogromny potencjał, może być mocnym wsparciem dla wyjściowego duetu przyjmujących wicemistrzów Polski: Aleksandra Śliwki i Bartosza Bednorza. Chițigoi to inwestycja, która w perspektywie niedługiego czasu powinna się spłacić w Kędzierzynie-Koźlu z nawiązką.

Dawid Dulski (Aluron CMC Warta Zawiercie -> Exact Systems Hermapol Częstochowa)

Ogromny talent polskiej siatkówki. W seniorskiej kadrze zadebiutował 25 maja 2023 roku, w towarzyskim meczu przeciwko Niemcom. Mając 210 cm wzrostu, atakujący z rocznika 2002 może zakasować ligę. Powinien jednak konsekwentnie zdobywać kolejne szczyty, dlatego Dulski zdecydował się na przenosiny do Częstochowy. W barwach beniaminka na pewno będzie miał sporo okazji do atakowania. Klub spod Jasnej Góry warto będzie zatem oglądać chociażby w kontekście Dulskiego, nadziei reprezentacji Polski na przyszłość. Kto wie, może wcale nie taką bardzo odległą.

twitter

Jake Hanes (BBTS Bielsko-Biała -> Cuprum Lubin)

Gdyby szukać jakichkolwiek pozytywów z obecności BBTS Bielsko-Biała w PlusLidze w poprzednim sezonie, Amerykanin był jednym z nielicznych. Hanes to reprezentant swojego kraju, ma ogromną siłę i Cuprum Lubin powinno z niej skorzystać. Hanes powinien ugruntować swoją pozycję w Polsce, choć musi pracować nad wszechstronnością. Nie zawsze bowiem zasada „siła razy ramię” będzie kluczem do sukcesu. Zwłaszcza, że dolnośląski zespół będzie musiał przede wszystkim zabezpieczyć swoje utrzymanie, a dopiero później stawiać sobie inne sportowe cele.

facebook

Yacine Louati (Fenerbahce -> Asseco Resovia Rzeszów)

Drugie podejście Francuza do PlusLigi, po grze w Jastrzębskim Węglu (sezon 2020/21). W Rzeszowie w mądry sposób zabezpieczono ofensywne przyjęcie w postaci TJ DeFalco oraz Klemena Cebulja. Dodatkowo nie jest powiedziane, że Louati nie zdoła przebić się do wyjściowego ustawienia brązowych medalistów poprzedniego sezonu. Francuz to solidny gracz, mistrz olimpijski (Tokio 2021), którego Asseco Resovii wielu może pozazdrościć.

Maciej Muzaj (Asseco Resovia Rzeszów -> PSG Stal Nysa)

Kolejny z wątków rzeszowskich, choć wychowanek Gwardii Wrocław akurat opuścił Asseco Resovię po medalowym sezonie. Muzaj to siatkarz, który ma nieograniczone możliwości ofensywne, spoglądając na jego parametry i umiejętności. Wydaje się, że przy solidnym, równym graniu, może powrócić do grona szerokiego składu reprezentacji Polski. A już na pewno zostać gwiazdą w Nysie, gdzie Polakowi przyjdzie zastąpić Wassima Ben Tarę, jednego z trzech najlepiej punktujących siatkarzy w PlusLidze w poprzednim sezonie.

twitter

Adrian Staszewski (Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle -> Asseco Resovia Rzeszów)

To kolejny ze świetnych zadaniowców, którzy potrafią też ustabilizować grę zespołu w trudnych meczach. Staszewski to duży ubytek po stronie ZAKSY. W Kędzierzynie-Koźlu wielokrotnie mieli okazję się przekonać, jak potrzebna jest wartościowa rotacja w duecie przyjmujących. Staszewski zna swoje miejsce w zespole i wypełnia rolę w sposób profesjonalny od A do Z. Takiego spokoju w Rzeszowie na pewno potrzebowali.

Czytaj też:
Łukasz Kaczmarek dla „Wprost”: Chciałbym, żeby córki były ze mnie kiedyś dumne

Kamil Szymura (Cuprum Lubin -> PSG Stal Nysa)

Reprezentacja Polski pod batutą trenera Grbicia nie stanowiła dla niego większego wyzwania. Kiedy dostał szansę od Serba, wykorzystał ją. Jego brat Rafał będzie z Tomaszem Fornalem zabezpieczał przyjęcie w drużynie mistrzów Polski. Nie jest wykluczone, że jeśli PSG Stal Nysa zaliczy solidny sezon, to Szymura będzie jednym z autorów długo wyczekiwanego sukcesu w nyskim środowisku. Wydaje się, że w Nysie mogą mieć zabezpieczoną pozycję libero na kilka lat.

Žiga Štern (VfB Friedrichshafen -> Ślepsk Malow Suwałki)

Duże doświadczenie, a do tego wielka waleczność. Jak trudno grać ze słoweńskimi siatkarzami wielokrotnie przekonywali się reprezentanci Polski. Suwałki to dobry teren do tego, żeby stać się istotną postacią zespołu. Konkurentów do gry na pozycji nie brakuje, ale Štern powinien wywalczyć swoje miejsce w PlusLidze.

twitter

Andreas Takvam (Ślepsk Malow Suwałki -> Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

Pozostając w klimacie prosto z Suwalszczyzny, Ślepsk opuścił norweski gigant. Takvam nie zastąpi jeden do jednego Hubera, ale ZAKSA zyskała solidnego środkowego do rotacji. David Smith i Dmytro Paszycki wydają się być nie do ruszenia w wyjściowym składzie, ale Takvam w PlusLidze pokazał, że jego potencjał może przynieść sporo ożywienia. Zwłaszcza, że ZAKSA zaliczy zapewne kolejny długi i wyczerpujący sezon. Norweg pod okiem Fina? To może się udać.

Czytaj też:
Polacy wybrali sport narodowy. Zaskakujące wyniki badania
Czytaj też:
Jeden z najważniejszych graczy reprezentacji Polski pominięty. Policzek od Włocha

Źródło: WPROST.pl